Za każdym razem kiedy siadam do pisania, powtarzam sobie, ze tym razem będę już regularna, że nie napiszę jeden post na miesiąc, ale przynajmniej jeden raz na tydzień. Teraz też takie mam postanowienie, i choćby skały wiadomo co robiły, postaram się go dotrzymać i w każdy wtorek coś tu napisać, bez wymówek i różnych głupich powodów, by tego nie robić.
Jako mama 4 dzieci, w tym trojki w wieku szkolnym, już przeżywam ich powrót do szkoły. No właśnie- powrót. Cały czas staram się śledzić najnowsze info w tej sprawie, czy wrócą, czy jednak nadal zdalne nauczanie. A jeśli wrócą to na jakich zasadach? Czy to w ogóle bezpieczne? Czy szkoła zapewni zaplecze higieniczne? I jak ogarną takie dzieci w zerówce, żeby się nie przytulały itd. Pytań jak zwykle mnóstwo, a odpowiedzi wciąż wymijające.
Oczywiście oprócz tych dylematów, ważną sprawą jest wyprawka szkolna. Dla starszaków (6 i 7 klasa) o książki martwić się nie muszę, bo te zapewnia szkoła, ale jednak obuwie, stroje sportowe czy plecaki i piórniki muszą być. Gorzej z moją zerókowiczką, której wyprawka to mega długa lista.
A więc co powinno znaleźć się w takiej wyprawce?
-Plecak ----i jakby się to mogło wydawać, jego wybór wcale nie jest łatwy. Nie warto również oszczędzać na jego zakupie, ponieważ te tanie mogą najzwyczajniej w świecie nie dotrwać końca roku (chociaż to nie jest reguła). Należy również dobrać plecak dobrze wyprofilowany, żeby nie nadwyrężał kręgosłupa i na szerokich i miękkich szelkach, które nie będą wrzynać się w ramiona. Ważne głównie w starszych klasach, aby miał więcej przegródek i był pojemny, bo książek i zeszytów naprawdę jest dużo.
-Zeszyty----w zerówce potrzebne są 2sztuki (w wąską linię i w kratkę), jednak w starszych klasach, zeszyty powinny być do każdego przedmiotu. Ja jako weteranka wśród matek szkolnych dzieci z własnego doświadczenia wiem, że lepiej kupować te w twardej oprawce, mimo, że są cięższe, ale przynajmniej ta oprawka do końca roku jest na tym zeszycie, a nie jak w przypadku miękkich oprawek, które po kilkukrotnym wyjmowaniu i wkładaniu do plecaka oddzielają zeszyt od oprawki
-Długopis/Pióro-----ojej czego to myśmy nie testowali, od piór na naboje, po wieczne pióra na tusz, do piór kulkowych, zwykłych długopisów, po ukochane przez większość uczniów pióra zmazywalne PILOT. Naprawdę w przypadku dzieci i szkoły, kiedy błędy zdarzają się notorycznie, bo albo dziecko zaczyna dopiero przygodę z pisaniem, albo pisania jest tak dużo, że po prostu stara się nadążyć, ewentualność szybkiej poprawy bez kleksów i brzydkich śladów jest wybawieniem
-Ołówek, kredki, gumka do mazania-----jeśli chodzi o te młodsze dzieci to oczywiście kredki najlepiej LYRA lub BAMBINO (piszę z własnego doświadczenia, nie jest to reklama). Są to kredki miękkie, które dobrze układają się w malutkich rączkach i dają intensywny kolor. Oczywiście oprócz zwykłych kredek mogą być również potrzebne świecowe, czy pastele, ale to zależy od wymagań szkoły czy przedszkola
-Blok rysunkowy, techniczny, z białymi i kolorowymi kartkami------ tutaj też wszystko zależy od rodzaju szkoły
-Papier kolorowy zwykły, błyszczący i z samoprzylepnymi kartkami
-Klej (najlepiej w sztyfcie)
-Nożyczki -----jeśli chodzi o te mniejsze dzieci, to należy zwrócić uwagę, żeby były bezpieczne i dostosowane do rączki (nożyczki są dla praworęcznych i leworęcznych)
-Farby, pędzle, podkładka i kubek na wodę -------zazwyczaj są to farby plakatowe, ale zdarzają się wymagania co do akwareli, czy farb olejnych (w starszych klasach)
-Teczki a4 ------w młodszych klasach na prace plastyczne, w starszych na testy itd.
-Strój na W-F------sportowe obuwie, podkoszulek biały (bawełniany) i krótkie spodenki czarne lub granatowe
-Obuwie na zmiane w szkole----- wybierzmy wygodne, żeby dziecko nie męczyło się w nim przez te kilka godzin codziennie, dobierzmy również takie, w których noga się nie poci
-Bidon i śniadaniówka
Oprócz tych wypisanych rzeczy na pewno znajdą się jeszcze inne dodatkowe gadżety potrzebne w szkole lub na konkretnych przedmiotach. Ta wyprawka jest podstawową, którą zazwyczaj zakupuje się na rozpoczęcie roku.
Koszt takiej wyprawki nie jest niski (nawet nie kupując rzeczy z najwyższej półki) i zazwyczaj przekracza otrzymane na rozpoczęcie roku 300+. Tymbardziej wyprawka w zerówce, kiedy rodzic musi zakupić podręczniki i wszystkie podstawowe wypisane wyżej akcesoria, a finansowego wsparcia nie ma.
Nie będę tu jednak tą madką, która tylko się oburza i liczy na wsparcie państwa, , bo zawsze sana kupowałam dzieciom wszystko do przedszkola, zanim wprowadzono te wszystkie finansowe dodatki, pragnę jednak zauważyć, że wydatki na rozpoczęcie roku szkolnego wcale nie są małe, a ceny w sklepach niby promocyjne w rzeczywistości są mega wysokie.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz