Mam bloga, a chyba nie pasuje pisać takich czy innych rzeczy, czy wrzucać takich czy innych zdjęć skoro jestem mamą i to w dodatku...czwórki dzieci!!!! OMG to się kwalifikuje do publicznego linczu.
A więc czego nie wolno jeszcze oprócz rzeczy, które znam, abym mogła idealnie wejść w rolę matki?
Oto lista zakazanych i mi znanych z wiecznego wytykania błędów macierzyńskich:
1.Matce nie wolno nosić miniówek i szortów
No oczywiście jak można matce pokazywać nogi idąc przypuszczalnie na plac zabaw czy na spacer z dzieckiem. Przecież to jest grzech numer jeden.
2.Matce nie wolno wyglądać bardzo dobrze
Ile razy ja to słyszałam, oskarżenie o to jak ona to robi, że ma taką figurę, piękny makijaż i nienaganną stylizację, skoro ma dzieci, tzn, ze się nimi nie zajmuje bo się pindrzy. Masakra, matka powinna nosić burkę zdaniem wielu, wtedy byłoby git.
3. Matce nie wolno wychodzić i się rozerwać
Oczywiście, że jest to rzecz zakazana, żadnych wypadów z koleżankami, shoppingów, wizyt u fryzjera, nawet wyjścia do stomatologa-nie, nie, nie, ona ma siedzieć w domu z dziećmi. To jest przeznaczenie, każdej MATKI POLKI. A już kobieta, która ma więcej niż dwójkę dzieci, ma dożywotni areszt domowy.
Oczywiście, mama ma zawsze mieć ugotowany obiadek, żadnych dań gotowych, fast foodów i w ogóle, no i zero odpoczynku, bo wszystko ma lśnić i błyszczeć.
Sorry, ale ja chyba na mamę się nie nadaję, skoro potrafię jednego dnia popełnić wszystkie grzechy. Zdarza się, że zjemy w McDonaldzie, a ja z koleżanką wyjdę na miasto wydając pieniądze na siebie, a nie na dzieci. Do tego lubię ubrać się tak, żeby wyglądać seksownie i kobieco, chociaż nie zaprzeczę, że kocham legginsy i sportowe buty.




























